Rwa kulszowa w Piśmie Świętym

Rwa kulszowa w Biblii

Jeden z najstarszych opisów rwy kulszowej znajduje się w Biblii. Tej bolesnej dolegliwości doświadczył patriarcha Jakub.

 

Biblia Tysiąclecia opisuje zdarzenie z życia Jakuba, kiedy usilnie starał się zapewnić swojej rodzinie przetrwanie w obliczu nadciągającego niebezpieczeństwa. Troszcząc się swoich bliskich w pewnym momencie znalazł się w odosobnionym miejscu, kiedy nastał zmrok.

„Gdy zaś  [Jakub] wrócił i został sam jeden, ktoś [mąż] zmagał się z nim aż do wschodu jutrzenki, a widząc, że nie może go pokonać, dotknął jego stawu biodrowego i wywichnął Jakubowi ten staw podczas zmagania się z nim. (…) Słońce już wschodziło, gdy Jakub przechodził przez Penuel, utykając na nogę.
Dlatego Izraelici nie jadają po dzień dzisiejszy ścięgna, które jest w stawie biodrowym, gdyż Jakub został porażony w staw biodrowy, w to właśnie ścięgno.”

 

Po dokładniejszym przetłumaczeniu z języka hebrajskiego dowiadujemy się, że porażone ścięgno było w istocie nerwem kulszowym. Rwa kulszowa była pamiątką po nocnych, gorączkowych zmaganiach Jakuba z potężnym nieznanym. Pobożni Żydzi do dzisiaj usuwają nerw kulszowy jeżeli chcą spożyć koszerne mięso z tylnej części ciała zwierzęcia.

 

 

Ta biblijna opowieść symbolizuje nas, którzy  po omacku zmagamy się z przeciwnościami, których nie do końca potrafimy rozumieć. Dążąc do postawionych sobie celów staramy się dzielnie pokonać kolejne przeszkody. Robimy to troszcząc się o przyszłość naszą oraz naszych bliskich, niejednokrotnie ignorując głos naszych przeciążonych pleców. Długotrwały, wytężony wysiłek, czasami zostaje przerwany przez silny, paraliżujący ból kręgosłupa lędźwiowego promieniujący do jednej z nóg.  Rwa kulszowa będąca skutkiem przepukliny dysku niejednokrotnie skutecznie wstrzymuje człowieka w jego zmaganiach z życiem.

 

Rwa kulszowa i dźwiganie ciężarów

 

Jadnak tak jak po ciemnej nocy przychodzi dzień, tak ból nerwu kulszowego po pewnym czasie ustępuje. Odpowiednie, skuteczne leczenie może znacznie skrócić czas trwania objawów.

 

W czasie rekonwalescencji tempo życia często zwalnia oraz zmienia się perspektywa, z której obserwujemy świat. Warto wykorzystać ten czas na zastanowienie się nad swoim życiem i tym co w nim najbardziej istotne. Należy pomyśleć o sposobie pracy oraz wypoczynku.  W nowym świetle trzeba zastanowić się, czego tak naprawdę pragniemy i z czy warto płacić za to tak wysoką i bolesną cenę.